Spotkania

W popołudniowych promieniach słońca bardzo ładnie wyglądają dachy domów. One w kształtach kanciaste, a promienie giętkie jak struna. To one otulają dachy i łaskoczą balkony, będąc nieco wyżej od nich i nimi się opiekując. Zaiste urocze to jest.
Takie rzeczy zauważam, mknąc moją rakietą, ulicami mojego niewielkiego miasteczka. Mam czym jechać, bo niemiecka precyzja jest tu niezawodna i tylko dzięki niej prawie dojrzałe auto jest za swą niezawodność, chwalone bardzo często. Mknę i tankuję rozważanie, ciesząc się jak ceny ropy spadają. Zawsze sobie obiecuję, że zatankuję na początku miesiąca pełny bak, ale jakoś mi nie wychodzi. Budżet nie przewiduje. Jestem z tych, co robią dolewki po 30-50 złotych. I co poradzić?:)

Kiedy prowadzę samochód to zawsze coś zauważam. Spojrzę tam gdzie mam spojrzeć, usłyszę to co mam usłyszeć. A potem to mi się zakotwicza w głowie i tworzy osobną historię. I jak widziałam taką dziewczynę, która biegła na autobus to w duchu jej kibicowałam (Ty też tak masz?). A jeżdżąc często tymi samymi drogami, mijam się z tymi samymi kierowcami, widokami. Ten sam kierunek mamy, choć w głowie inne myśli.

Zajęcia taneczne z COCH to też stała trasa i jadę taką ulicą, która później ma pierwszeństwo z taką co ma w nazwie patronkę górników. Ale nie o tym. Ta ulica jest odnowiona, jest dalej jednokierunkowa, ale ma pasy dla rowerzystów z obu stron i mogą oni jechać w przeciwnych kierunkach. Ciekawa jestem czy jak kiedyś będę jechać tamtędy autem, to zobaczę rowerzystów jadących w przeciwnych kierunkach. I czy przykuje to moją uwagę i na nich spojrzę? Czy oni spojrzą na siebie? Czy spotkamy się w tym jednym momencie naszego życia, jadąc i będąc w jakimś momencie swojego życia?

Nie jesteśmy przecież na świecie sami i tak dobrze mi patrzeć na ludzi. Tak zwyczajnie obserwować, a że w mojej głowie powstają scenariusze, co zrobić. Widząc osobę, snuję o jej życiu, za bardzo czasami. Zastanawiam się co nam takie przelotne spotkania dają? Ilu ludzi w naszym życiu gościliśmy chwilę, kilka dni, miesięcy? Byliśmy sobie potrzebni na jedną chwilę i zaznaczyliśmy swoją obecność. Jest elastyczność w naszym życiu i nieustanna zmienność. Piękne jest to, co nie jest stałe, co jest zmienne. Tak jak górski potok, nad którego urokiem zachwycamy się zawsze będąc zawsze w górach. A przecież, za każdym razem jak go widzę jest inny. I inny jest też dla tego, który spojrzy na niego za kilka minut. Cudowne.

Jesteśmy niezliczoną mapą połączeń, ruchów i przeniknięć. Jesteś tu, a oddziałujesz  gdzieś dalej. Zza siedmiu mórz ktoś woła, a Ty odpowiadasz.

2 Replies to “Spotkania”

  1. 🙂 Skupiając się na danej chwili i obserwując możemy dostrzec tak wiele wyjątkowych rzeczy! Jedyne czego potrzebujemy, to zatrzymać się choć na chwilę i po prostu Być!

    1. Taki prosty przepis!

Dodaj komentarz