Jest stare i nowe

 

Takie niedzielne leniwe popołudnia to ja kocham miłością ogromną. Tym bardziej, że reagują na moje realne potrzeby. Tym razem tak się stało, bo sobota była dla mnie zbyt wyczerpująca. I tak zalegnięcie z COCH na kanapie, pod kocykami (szczególnie najpiękniejszym różowym!!!-:)) było momentem wręcz idyllicznym. I w taki piękny sposób moje jestestwo dopełniło się cudownie, dotykając przeszłości i przyszłości na jednej szarej kanapie, podczas jednej leniwej niedzieli. Nawet się ona tego nie spodziewała, że utkwi mi w połączeniach neuronów i w znakach i literach, które sprytnie układają się w werbalne wyrażanie mnie.

Dobrze, ale do rzeczy, bo gdzieś mi umknie istotne i może już go nie znajdę. Po pierwsze to sprawa telewizora. Zgodnie z harmonogramem wcześniej zapisanym, ukazał piękną twarz aktora, który ostatnio powrócił na ekrany kin w kolejnej części sagi nie po kolei numerowanej, a w której rolę miał znaczącą. Miał, bo już go w tej obsadzie nie ma. Postać zginęła. Natomiast ten film z początków kariery aktora, emitowany leniwej niedzieli, przypomniał mi dziecięce pragnienie bycia archeologiem i odkrywania tajemnic starego świata. Widziałam się z tym lassem i w kapeluszu, umorusaną i bezczelnie najlepszą. Bardzo bardzo chciałam ze względu na to coś, jakaś magiczną aurę otaczającą poszukiwacza. Ale do realizacji tego marzenia nie doszło.

Chwilę później, kiedy już te myśli mnie opuściły, wróciłam na kanapę do bycia tu i teraz. I z tego wszystkiego wyrwała mnie cudowna COCH, która z zalewu słów wylewających się z ekranu telewizora, momentami bardzo uciążliwych, bo mówiących co i jak należy robić, jeść, myśleć usłyszała jedno słowo „trociny” i się lekko wzburzyła. Ta przerwa w oglądaniu filmu potrafi ostro wypaczyć spojrzenie na wiele rzeczy. I jeszcze przelicza się to na odsłony, widzów i zarobione pieniądze.
– O nie.
– Co? – myślę sobie.
– Ja znam to słówko i nie powiem Ci co znaczy, bo musiałabym użyć brzydkich słów i czegoś jeszcze. Ale nie przejmuj się w przyszłości Ci powiem. Jak tylko będę o tym pamiętać.
Dziękuję córko, poczekam.

 

Dodaj komentarz