Miszyn

Ja załatwiłam sprawy w iście mistrzowskim tempie. A gdzieś już chyba wspominałam, że uwielbiam kiedy planowane działania, układają mi się idealnie niczym części zamka. Cyk i pierwsze zadanie, cyk i następne, a minuty działają wyłącznie na moją korzyść. Tak było i dzisiaj kiedy dziarsko ogarnęłam poranek, pojechałam do przychodni i pozwoliłam zabrać trochę mojej krwi […]