Sajgon w głowie

Ile bym czasami dała za chwilę spokoju, żeby myśli nie furgotały jak kamienie pod kopytami konia. Żeby nie uderzały z impetem w różne zakamarki skroni. A tu dupa blada. Ceną rozwoju jest nieustanne zauważanie tego, co latami było za parawanem złudzenia. I już nic dla mnie nie jest takie samo. Każda myśl natrętnie wiruje w […]

Mam się, zjem się

Nienawidziłam siebie przez ponad połowę mojego życia. Nie było nic, co bym w sobie widziała jako piękne. Zawsze przeszkadzał mi mój wygląd. Jak byłam za gruba, drażniły tłuste nogi, drugi podbródek, zwalista figura. Jak wtedy chciałam ubrać się ciut piękniej, to obcisłość stroju krępowała ruchy. Kiedy trochę chudłam, czerwieniłam się do środka na komplementy, chciałam […]