Plan podróży

W domu planowana jest wielka podróż. I jak to przed wielką podróżą jest wielkie szykowanie. Zmiana miejsca zamieszkania na niespełna tydzień, wymaga pewnych zabiegów organizacyjnych. Także od wielkiego bum, od otrzymania wiadomości dopinamy szczegóły. Po pierwsze, cudowne jest w tym wszystkim że informacji przyszła z zewnątrz, jest prezentem i to nie małym. Po drugie, dotyczy malowniczych Włoch, które zachwycają kolorem, smakiem i … architekturą. Po trzecie, wyjazd dotyczy SOCH, który w ten sposób doświadczy czegoś pierwszy raz – poważnego wyjazdu za granicę i wyjazdu bez nas.

Całość radości zostawiam/-y jemu. To jest jego czas, na przeżywanie podróży, wyczekiwanie tego dnia. Ja wzięłam część części organizacyjnej, jak wyrobienie dowodu osobistego czy wizytę u notariusza. Tak na marginesie, jaki to jest szybki i poważny zawód. Pomieszczenie w szkle i miękkich obiciach, tak że zakurzone trampki chowałam pod krzesłem. Mogły nie współgrać ze stukotem szpilek i tym, co kompletnie nie moje, tylko ich. Tyle z wizyty wiem, że to kompletnie nie moje realia. W każdym razie wszystko dopięte na ostatni guzik i teraz tylko odliczanie.

Co jest piękne w podróżowaniu?

                Wszystko, absolutnie wszystko. Poznawanie nowych miejsc i ludzi, bycie w zmianie, a zmiana to podstawa rozwoju. Z jednej strony wizualizujemy i już jesteśmy w tamtym miejscu, z drugiej strony będąc tam chłoniemy często zupełnie inne realia. I to jest piękne, marzenia i łapanie tego, jako one nam się uzewnętrzniają. Pozostała, i w zasadzie jeszcze jest, zmiana dla tych, którzy zostają. I w tym przypadku w domu zostaje COCH. I cała ta organizacja, wszystko to co przed wyjazdem, czyli dokumenty, pieniądze, plan podróży poprzedzała rozmowa z COCH. O planach wakacyjnych, o tym gdzie i kiedy możemy jechać. Też o tym, że nie zawsze musimy razem. I te wszystkie myśli o ewentualnym żalu, niespełnieniu, zazdrości były na poziomie dorosłej kobiety. W świecie młodej dziewczynki zasadnicze było inne pytanie skierowane do brata:

– A jak wyjedziesz, to będę mogła spać w Twoim łóżku?? Proszę, proszę, proszę.

Tyle z tego ogólnego, że nam się wydaje co myślą inni.

 

A na koniec po tym wszystkim zostają opowieści, tysiące głębokich słów.

Dodaj komentarz