Tempo XXI wieku

Dostępność produktów razi, gorzej z czasem. Na swoją przewagę daję ogromną kreatywności, pasję do działania i odrobinę szaleństwa, która niesie mnie w tym wszystkim do przodu. Czas mimo wszystko próbuje wcisnąć się między zadania, które na siebie nakładamy. Ciągle słyszę (i nierzadko powtarzam), że czas pędzi i szalony. Może i tak, ale bez naszych działań byłby cichy i stojący w miejscu. Otulałby źdźbła trawy, a nie nimi targał.

Jak nie oszaleć w natłoku zajęć?

– ja mówię sobie tak, zrobię kartkę z zakupami, to szybciej mi pójdzie. Ale… nie przewiduję że akurat w tym samym momencie, w tym jednym z wielu sklepów w moim średnim mieście będzie więcej ludzi niż wózków i koszyków, a kolejka do kasy będzie taką prawdziwą kolejką ze staniem w niej. W tym wszystkim pozostaję z kartkami na zakupy (o ironio, ale towaru jest w bród),
– lubić to co się robi. Mam to szczęście, że praca mnie uskrzydla. Jest momentami bardzo ciężko, czasami na granicy zrozumienia i wytrwania. Dopóki nie pojawi się mały akcent, iskierka, która rozświetli to wszystko i już wiem, że jest po prostu jaśniej w środku,
– mieć plany na przyszłość. Żyć tu i teraz, ale czuć drogę która jest Ci szykowana. I mieć wiarę w sobie, że ta droga jest wszystkim. Ufać i wierzyć, wierzyć, wierzyć.
– spojrzeć prawdzie w oczy. Czy częściej mówimy o tym, że nie mamy czasu i skupiamy się na wiecznym gadaniu niż faktycznie ma to miejsce? Najwięcej szumu wokół siebie robią Ci, którzy muszą zrobić sobie zasłonę dymną do swojego niczym nie wyróżniającego się działania. Cała reszta (w tym Ty i Ja) możemy opowiadać o swoich pasjach godzinami, śmiać się głośno z drobnych radości i obserwować świat.
– Oddychać i nie zwariować, bo życie jest tylko jedne i szkoda się tak męczyć.

Zamiast straty czasu dla Ciebie, siądź spokojnie i rozejrzyj się. Widzisz co masz? To najwięcej i bądź za to wdzięczny.

Dodaj komentarz