Cała Ona

Posiadanie dziecka to dla mnie jeden z kamieni milowych. Takie wydarzenie, które jest znaczące i zostawia trwały ślad. Było coś przed, które nagle w obliczu Nowego zmienia swój bieg. W przypadku COCH zmiana była mocna, konkretna i z wielką siłą. Tak jak cała Ona.

Zdobyłaś moje serce, ale to żadne wyróżnik naszej relacji. To z reguły typowe w relacji matka-dziecko. Ty jednak do mojego serca znalazłaś sekretne drzwi i wniosłaś tam cały swój świat. Moja czyścicielko emocji, jak ja Ci za to dziękuję. A w zasadzie dziękuję wyżej, za to że dane nam jest być razem na drodze życia. Zastałaś mnie murowaną, a zmieniasz w patrzącą całym sercem. W mikrodźwiękach Twojego śmiechu i spojrzenia na chwilę łapię siebie. To mi tak dużo odzyskuje, jakbym na nowo zaznawała spontanicznej radości, beztroskiego śmiechu,  mocnego gniewu, subtelnego stawiania na swoim.

Minęło nam osiem lat razem. Ciekawa jestem, co kiedyś powiesz o tym czasie. Ile z niego zapamiętasz i weźmiesz ze sobą na zawsze? Czy nasze wspomnienia będą podobne? Przeciętnie rodzic ma jakieś wyobrażenie tego, jak dziecko ułoży sobie życie. Pewnie i ja widzę Cię w konkretnej scenerii, ale wiem że Ty wykreujesz ją zupełnie inaczej. Mnie nic do tego, żadnej mocy do tego nie mam. W wielu sytuacjach mogłaś mieć żal do mnie, że Cię nie wyręczałam, nie mówiłam co masz robić. Przepraszam, że nie zawsze biegłam na Twoje zawołanie, tylko dawałam Ci się wypłakać. Przepraszam, że dawałam Ci swobodę w stylizacji ubrań, zamiast sugerować Ci noszenie tego czy tamtego (ile mojej #radościzsamej siebie się dzięki temu uwolniło). Nie podcierałam Ci zawsze nosa, nie karmiłam Cię za długo, nie sprzątałam za Ciebie pokoju, nie załatwiałam niejasnych spraw w relacjach z kolegami i koleżankami. No może czasami ulegałam Twojemu urokowi, ale kto by nie uległ.

Zawsze będę krok za Tobą. Będę Cię podglądać i z głębokim westchnieniem uczyć się od Ciebie. Moja wielka orędowniczko radości życia.

***

Najważniejsze co mi dałaś jest niewyrażalne.

Dziękuję Ci za to.

Mała Ania Ci dziękuje.

4 Replies to “Cała Ona”

  1. Świetny tekst! Ja też mam wrażenie że posiadanie dziecka ugruntowałp mnie na nowo i zmieniło tak bardzo że aż trudno oto ogarnąć.

    1. Dziękuję! Dobrego zbierania wrażeń i doświadczeń 🙂

  2. Ależ miło się czytało 🙂 Pozdrawiam i życzę dużo miłości 🙂

    1. Dużo miłości również. To podstawa wszystkiego 🙂

Dodaj komentarz