Nieporadna wakacyjnie

Konsumuję świat po swojemu, kęs po kęsie. Inaczej bym się zadławiła, bo kiedy mam stan że chcę wszystkiego na raz i na już to mam zaraz moment spowolnienia. Tak jak w pracy, kiedy realizujesz kilka spraw jednocześnie, przychodzi moment, że najprostsze zadanie staje się poza zasięgiem. (Co innego, gdy nie masz daleki termin końcowy, a […]

Im więcej, tym nie weselej

Ćwiczę się w ustalaniu nowych rzeczy, na szybko i na już. Dokładnie w tym momencie, kiedy pada do mnie pytanie to dzieją się rzeczy nie cierpiące zwłoki, które na już muszą być rozwiązywane. Choćbym nie wiem co robiła, i jakie wcześniej miała ustalenia, to dziecko znajdzie sposób żeby je zmienić. Zastanawiam się skąd w COCH […]

W drogę, bo jest czas

Mogłabym się obrażać na siebie za wiele rzeczy. Tak bez ustanku powtarzać sobie, że jest źle, bo zrobiłam znowu coś beznadziejnie. Ale beznadziejnie to znaczy jak? Nie wyszło według czyjego standardu, mojego czy świata? Bo jak mierzysz się niżej niż świat, to znajdziesz braki we wszystkim. Ja zobaczyłam, że świat jest we mnie i ja […]