Bardzo ładnie

 

Kilka kobiet, w jednym pomieszczeniu, zareagowało tak samo na pewne słowa. Dla powagi kontekstu powiem, że był to salon kosmetyczny, a reakcja była na sztampowy program o wymarzonym pierwszym dniu. Tym, kiedy się mówi tak lub nie, choć z reguły tak. Co potem się dzieje, to już każdy w swoim sercu wie. Czy przeważają smutki czy radości, nic nie było proszone. Zaczęło się dziać w naszym życiu z jakiejś wyższej przyczyny. Gdybyśmy wiedzieli jaka miłość nam się przydarzy, moglibyśmy nie chcieć wcale otwierać oczu.

Jednak, wracając do rozgrywającego się w tle majestatycznego szczęścia, przy akompaniamencie frezarek, pani otworzyła oczy. Wiecie, jak czasami w bajkach zamyka się oczy? Tak, żeby zaczarować świat, ze tak się bardzo bardzo czegoś chce. I jak się z całej siły zaciśnie powieki, to świat zmieni się według tego marzenia. W tym programie bajkowy był wygląd pani, gdyż dla tego dnia i tego wrażenia zmieniła się wizualnie. Poszła w inne tony niż daje jej bawełniana codzienność. Pojawił się błysk, lok, długa suknia. Marzenie. Ukochany po raz pierwszy ją zobaczył w takim wydaniu. Nie zapiał z zachwytu, nie gwizdnął całą siłą płuc, nie krzyknął, nie klasnął w dłonie. Powiedział tylko:

„Bardzo ładnie”.

Nie umawiałyśmy się, że zaśmiejemy się z tego. Tak wyszło, że każda z nas zaśmiała się i westchnęła. Czegoś nam w tym wyznaniu zabrakło, a może ta pani miała tylko lekko przymknięte powieki.

***

Rozgrzewa mnie myśl tylu poranków, tylu zachwytów. Z każdym oddechem coś wychodzi, a przychodzi mały zgryz od życia. Mała niespodzianka, która tylko mnie wydaje się zaskoczeniem.

„W imię miłości jestem 
W imię miłości wybaczam
W imię miłości odchodzę
W imię miłości wracam
Bo we mnie jest nadzieja
Choć lekko siwa głowa
Nadzieja niepokorna
Co ciągle wstaje nowa”

Stanisława Celińska, W imię miłości

Dodaj komentarz