Czy można chcieć więcej?

Niż to co masz, to wszystko co Cię otacza. Słodka stabilizacja, pływająca w pozorach szczęścia. Realizacje potrzeb, które nie sięgają dalej niż horyzont Twoich możliwości. Łapiesz się tego, co masz i w pewnym momencie patrzysz, a w ręce nie masz nic. Przeleciało przez palce wszystko co mogło nasycić barwami Twoją rzeczywistość.

 

Świat wymusza na nas pozę. Nie wiem na ile ogólne jest to stwierdzenie, a na ile jest to moje wewnętrzne ukłucie. Jak to napisałam, to czuję ile mam w tym złości. Zewsząd bombardują mnie byciem jakąś. Tu przyłóż, tam odejmij, to westchnij, a tam spójrz i wtedy będziesz idealna.

Gdzie jest granica tolerancji?

Odpuśćcie mi, bo ja odpuszczam sobie. Bycie wszędzie i dla wszystkich, robienie czegoś, co komuś się podoba, a niekoniecznie mnie. Nie chcę kalkulować i wyliczać, a odnoszę wrażenie że pełno tego wokół mnie. Ktoś oblicza, ile jest mu potrzebnych pieniędzy do kupna czegoś. Nie przyjmuję takiej kalkulacji, oddaje się bezpiecznie otuleniu przez życie. Złości mnie zakładanie i prognozowanie. A wiecie dlaczego? Bo ja czuję mocniej  niż myślę. Jestem bezpieczna w moim wnętrzu i tam zostaję. Także jeśli chcesz się tam dostać, świecie, to tędy droga. Proponuj mi zatem pracę, która wypełnia moje serce, rozgrzewa moją duszę i powoduje uśmiech na twarzy. Wiem, że za tym będą podążały najwłaściwsze finanse. Podsuwaj mi relacje, które mnie będą budowały, w których będę wspierana i będą dawała wsparcie. Wiem, że to będzie związek dusz a nie konwenansów. Ofiaruj mi miłość, od której uginają się kolana, gdzie jestem ciałem i oddechem. Nie chcę być wypełnieniem, tylko wszystkim.

Czy w życiu nie chodzi o to, żeby żyć na swoich warunkach?

 Tylko w reklamach mówią, jak masz żyć. W poradnikach sugerują styl życia i odżywiania. Ok, to jest dobre jako kierunek ale nie wyznacznik. Rozejrzyjmy się wokół siebie, zobaczmy kto nas otacza. Mnie w ostatnim czasie przybiła moda jednakowości. Za bardzo cenię swoją wyjątkowość, aby się temu poddać 🙂

 

***

Także, albo jesteś w tym ze mną, albo wysiadaj. Nierówna podróż przez życie to zły prognostyk.

 

 

Dodaj komentarz