Zmiana stanu

Ludzie ostatnio mi przenikają. Gdzieś są, widzę ich, ale poruszają się mimowolnie i od niechcenia. Mijam szare masy czekające na coś. Na słońce, myślę sobie, bo jak wyjdzie to stanie się jaśniej. Nikt się już tak nie schowa, nie skryje za sobą. Rozjaśni się, wypogodzi, zakwitnie kilka drzew.

 

Gdzie jesteśmy i gdzie mamy środek?

Widziałam ostatnio chłopaka, który z potrzeby serca wyrażał się na zewnątrz jako kobieta. Miał ułożone włosy i intensywny makijaż. Był przy tym spokojny, towarzysko pewny. I zdziwiło mnie, że w tłumie dziewczyn zauważyłam właśnie jego. Przecież wszystko czego chciał to być taki jak one? Czyż nie o równość i akceptację w grupie tu chodzi? Tyle mówimy o poszanowaniu, a nie dostrzegamy jak ktoś obok nas bardzo chce być zauważony.

Słyszałam ostatnio na spotkaniu, o potrzebach współczesnej młodzieży. Grupy licealistów, które brały udział w warsztatach i tworząc wizję idealnego dla nich miasta, najbardziej by chcieli móc być takimi, jakimi są. Nie w wizjach i marzeniach rodziców, tylko takimi jakimi są.

Słyszałam ostatnio o smutku w małym serduszku, który pokazał mi jak duży może być jego rozmiar. Wysłuchałam historii o rozstaniu, o tęsknocie, o braku przytulania, i że dlaczego tak jest. A potem o szkole, ukochanym zwierzątku, braku koleżanek, i że nikt nie lubi. Mnie przyszło tylko słuchać, pomieścić w sobie rozmiar tego smutku.

„Nie szukaj drogi, znajdziesz ją w sercu…”

W bólu serca jest pewne przerażenie, że już nigdy więcej, że nie da rady, że to wszystko za trudne. Czasami rozmiar smutku jest tak duży, że zatrzymuje w połowie drogi. Patrzysz w jedną stronę i widzisz, to co zostawiasz. I to uwalnia i tak bardzo boli. Patrzysz w drugą i ufnością układasz obraz, pełny i obfity. Ale na chwilę zatrzymujesz się pośrodku, bo ten cały stan pomiędzy jest konieczny i woła o uwagę.

 

 

 

 

 

3 Replies to “Zmiana stanu”

  1. Aniu ale się zgrałyśmy z wpisami – u mnie dziś na blogu podobnie – co prawda wpis gościnny, ale podpisuję się pod nim 🙂

    1. Moniko, czyli jest coś większego w tym 🙂 Jeszcze w kilku innych miejscach zobaczyłam podobne tematy. Mnie już się klaruje wpis dla Ciebie.

Dodaj komentarz