Tik-tak, tik-tak

Z czasem jest tak niewinnie. Płynie teraz, kiedy siedzę na kanapie i piszę, patrząc na psa który przerzuca się z boku na bok. Mówi się, że czas stoi, kiedy czekasz na coś ważnego i nic się w tym temacie nie dzieje. Targana wewnętrznie, kiedy nic się nie dzieje, odrabiam teraz najważniejszą lekcję życia. Spokojnie, czas wie swoje.

„Jakby tak można było zamrozić czas, potem wejść do sklepu i wziąć co się chce”– mówi do mnie COCH. Oj tak, kieszenie pełne słodyczy, a wszyscy w sklepie w słodkiej niewiedzy. Takie to proste i piękne marzenie, nie chcieć nic więcej, ponad słodkie przyjemność. Czyli ona w zatrzymaniu szuka sposobności dla siebie, na jak najwięcej dla siebie. Moja myśl przy zamrożeniu czasu – a co będzie jak wszystko ponownie ruszy?

Wyprzedzić swój czas

„Ja już napisałam 30 razy na kartce – Nie będę przeszkadzać na lekcji matematyki. Bo jak pani będzie tego ode mnie chciała, to nie będę już tracić czasu na pisanie” – rezolutnie powiedziała COCH. Jej sposób na dbanie o siebie jest boski. Przecież nie będzie traciła czasu na pisanie, wtedy kiedy będzie pani jej kazała. Sama wybierze swój czas. Mądrze czy nie? Chodzi o realizację zadania w zupełnie innym polu, w innym nastawieniu i z innymi potrzebami. Lepiej kiedy jest po mojemu, niż jak ktoś mi każe. Z drugiej strony odchodzi tyle biadolenia, że to ktoś jest dla nas tak niedobry, tak okrutny i nic nie rozumie.

Mój czas jest teraz

Nic nie dzieje się ani za szybko, ani za wolno. Nie popędzam niczego, ani nie marudzę ze zniecierpliwienia. Mam najszczęśliwszy czas samej ze sobą, wszystko bije w moim rytmie. Żadnych fanfar, ani blasku reflektorów. Sama bije blaskiem, którego dawno u siebie nie widziałam. Chwilo trwaj!

***

Czasy mam teraz równoległe. Bo we mnie dzieje się wielka cisza, choć na zewnątrz ciska gromami. Ale ja wśród tych błyskawic mogę się odwrócić, przyklęknąć, spojrzeć dokładniej. I nie robię tego z lęku, bo strach odszedł w niepamięć.

Dodaj komentarz