Miszyn

Ja załatwiłam sprawy w iście mistrzowskim tempie. A gdzieś już chyba wspominałam, że uwielbiam kiedy planowane działania, układają mi się idealnie niczym części zamka. Cyk i pierwsze zadanie, cyk i następne, a minuty działają wyłącznie na moją korzyść. Tak było i dzisiaj kiedy dziarsko ogarnęłam poranek, pojechałam do przychodni i pozwoliłam zabrać trochę mojej krwi […]

Meet me halfway

  Czasami strach do mnie zawita, coś próbuje namieszać. A w sumie czemu miałby nie wpadać i miałabym cały czas go unikać? Boje się rożnych rzeczy. Od przezornych zdarzeń na drodze codziennego trwania, do myśli głębszych, uniwersalnych i wiecznych. Na ile mój dzień powszedni może być spokojny? Na dużo, na całe kilogramy spokoju. Bo jeżeli jest […]

Bóg

Bardzo dobrym czasem jest czas wspólnych posiłków. Po całym dniu to wyjątkową moc, daje taki bezcenny kwadrans siedzenia. Przeciągany do granic możliwości i granic niemożliwości z co szybszymi i bardziej ruchliwymi osobnikami. Przecież zawsze jest coś ciekawszego do zrobienia czy powiedzenia. Najwięcej mówi COCH, bez ustanku. Przez co zostaje sama przy stole i dojada. Po posiłku […]

Nieustające myślenie

  Nieustająco myślałam o tym, co było. O jakiś zdarzeniach, spotkaniach, osobach. I nie wiem jak to się działo wspomnienia zawsze były mało wesołe. Rozpoznawałam po takim gnieceniu w okolicy mostka, które bezczelnie rozlewało się na brzuch, nogi i ręce, obejmując mnie obezwładniającą pajęczyną. Ale tak było dobrze, miło i wygodnie. Choć w mowie i […]

Jest stare i nowe

  Takie niedzielne leniwe popołudnia to ja kocham miłością ogromną. Tym bardziej, że reagują na moje realne potrzeby. Tym razem tak się stało, bo sobota była dla mnie zbyt wyczerpująca. I tak zalegnięcie z COCH na kanapie, pod kocykami (szczególnie najpiękniejszym różowym!!!-:)) było momentem wręcz idyllicznym. I w taki piękny sposób moje jestestwo dopełniło się […]

Nie aż taka zła

– Ja w Ciebie nie wierzę! Uwierz, ja istnieję. Tak odpowiedziałam SOCH, kiedy po raz kolejny moje nieprzeniknione oko i ucho wychwyciło zachowanie w moich rejestrach niepożądane. A że jest ich sporo, to może to się spotkać z utratąawiary w moje istnienie i to, ze ja zawsze wszystko widzę, czuję i wiem. Ale ja trwam wytrwale […]

Nie! Dla zatrzymania się

Szlag mnie czasami trafia na brak pieniędzy. Ale to momentami tak wielki, że rozniósłby kanion (choć kanion to dziura i mogłaby się chyba stać tylko większa i głębsza). Mnie wewnętrznie rozsadza, kipię w środku, nie podchodzić bo gryzę. Pieniądz nie jest nadrzędny w moim życiu, ale niezmiernie przydatny. Pomaga realizować marzenia (te dwa tygodnie w blaskach […]

Ja tu, Ty daleko

Matka ma prawo tęsknić za synem. Ma prawo przywoływać w myślach i słowach, fragmenty rozmów, monologów czy kłótni. Ma prawo odpowiadać w pustą przestrzeń na różne pytania. Ma prawo pytać i szukać, gdzie pada odpowiedź. I choć ja tu, a On w Bieszczadach. Ja wśród asfaltu, On wśród gleby ubitej stopami wędrowników. Ja gotuję dla domowników, […]

Nieskładność rytmu

Jakieś proste zakupy robię w sposób niezaplanowany, ad hoc. Nie ma bułek, zaglądam do pierwszej lepszej piekarni czy sklepu. Jednak te większe zakupy lubię mieć zaplanowane. Najczęściej robię listę i z nią chodzę po sklepie, wybieram produkty z promocji, a dalej z nich w myślach tworze menu na najbliższe dni. Kombinuję na takich zakupach. Przyglądam […]